Moje motto pozostaje niezmienne: ZADOWOLENIE Z SIEBIE SAMEGO JEST POŁOWĄ NASZEGO SZCZĘŚCIA...

środa, 14 listopada 2012

MANUFAKTURA - garść wspomnień z podróży do Łodzi


        Wyraz Manufaktura (łac. manus - ręka, manufactura – rękodzieło) – zakład produkcyjny, w którym produkcja masowa złożonego produktu końcowego odbywa się ręcznie i oparta jest na podziale pracy: poszczególne etapy produkcji wykonywane są przez pracowników wyspecjalizowanych w ich wykonywaniu.
Tyle fachowego wyjaśnienia z Wikipedii na którą często w moich felietonach się powołuję.
Pisząc dziś mój post mam na myśli piękny kompleks powstały w Łodzi na miejscu odrestaurowanej fabryki. To Centrum Handlowe "Manufaktura"  jest największym centrum handlowo-usługowo-rozrywkowym w Polsce i jednym z największych w Europie. Zostało uroczyście otwarte 17 maja 2006 roku na terenie dawnego kompleksu fabrycznego Izraela Poznańskiego.


 
Parcelę pod budowę kupił Izrael Poznański w 1871 roku po zachodniej stronie Nowego Miasta, wzdłuż ul. Ogrodowej. Do końca XIX wieku powstał na blisko 30 ha kompleks budynków w stylu neoromańskim, ceglanym, na którym znajdowały się tkalnie, przędzalnia, bielnik i apretura, farbiarnia, drukarnia tkanin i wykończalnia, oddział naprawy i budowy maszyn, ślusarnia, odlewnia i parowozownia, gazownia, remiza strażacka, magazyny, bocznica kolejowa oraz kantor fabryczny, pałac fabrykanta i budynki mieszkalne dla robotników.
W czasach PRL-u fabryka nosiła nazwę: Zakłady Przemysłu Bawełnianego im. Juliana Marchlewskiego, który w XIX w. pracował w fabryce prowadząc działalność socjalistyczną wśród robotników.
Powierzchnia całego centrum wynosi 27 ha w tym 9 ha powierzchni po modernizacji i 9,5 ha nowo pobudowanej.
Chociaż w ubiegłym tygodniu jesienna aura nie sprzyjała spacerom, bedąc w Łodzi miałam okazję zwiedzić ten nowoczesny, a zarazem zabytkowy obiekt.
Jedno z wejść na teren Manufaktury prowadzi przez dawną, główną bramę fabryczną przypominającą łuk triumfalny, z odrestaurowanymi żeliwnymi wrotami i  mechanicznym, w pełni sprawnym zegarem. Przyznać trzeba, że zrobił  wrażenie! Główna galeria sklepowa, która jest zupełnie nową konstrukcją zbudowaną ze szkła i stali, jest niższa od otaczających ją budynków ceglanych.
 
 
 W centrum Manufaktury znajduje się 3,5 hektarowy rynek. Organizowane są na nim koncerty, zawody sportowe i różnorodne imprezy. Latem część terenu zajmuje piaszczysta plaża, a zimą lodowisko. Na odcinku 300 m zbudowana została na nim najdłuższa w Europie fontanna, zaprojektowana przez hiszpańską firmę GHESA, której woda jest wieczorem podświetlana i sprawia wrażenie, jakby tańczyła w rytm puszczanej z głośników muzyki.
 
 
Niestety tym informacjom musiałam uwierzyć na słowo, bo lodowiska jeszcze nie było i fontanny spały, a fotografię umieściłam z medialnego źródła, ale moja znajoma mieszkanka Łodzi potwierdziła, iż wymienione atrakcje są naprawdę dostępne. Znalazłam się tam po prostu o niewłaściwej porze roku, a może i dnia?
 
 
 
 Kompleks kulturalny zawiera oddział Muzeum Sztuki i Muzeum Historii Miasta
Łodzi oraz Muzeum Fabryki, a szyld kawiarni zapraszał do wnętrza...
 
 
 
 
I tam z przyjemnością zwiedziłam sale Muzeum, a ku szczęściu mojemu była to wyjątkowa niedziela z wolnym bez opłaty za bilet wstępem.
 Uczta dla oka, bo w Muzeum Miasta Łodzi mieści się stała Galeria Mistrzów Polskich ze zbiorów Krzysztofa Musiała.
 
 
 Kolekcja będąca nową ekspozycją, jak głosi kolorowy folder dostępny w Muzeum prezentuje 125 dzieł polskiej sztuki nowoczesnej, autorstwa najwybitniejszych twórców, a sa to m.in. Wojciech Gerson, Wojciech Kossak, Olga Boznańska, Józef pankiewicz, Tadeusz Makowski i inni.
Poza tym w Galerii można zobaczyc dzieła reprezentujące ważniejsze kierunki w sztuce - obok abstrakcji, portrety, autoportrety, martwe natury, akty z dziedziny malarstwa oraz rzeźby.
W Muzeum Historii Miasta Łodzi zobaczyłam wiele historycznych perełek, niektórych z lat 20-tych, 30-tych udało mi się z lepszym lub gorszym efektem sfotografować.
 








 










............................................................................
 

To tylko garść moich wspomnień... Myślę, że powrócę do tego miasta niebawem, by dogłębniej poznać jego żywą historię.
          Anna Strzelec 
.......................................................................................
 
 
 
 
 
 

piątek, 9 listopada 2012

Wszystko co dobre i piękne szybko się kończy? Tak, ale pozostają przecież wspomnienia...


Piękne plakaty zwiastowały koncert w Sali Lustrzanej pałacu Izraela Poznańskiego, w Łodzi. Odbył się 5 listopada, a poniżej tylko krótka fotorelacja, bo przeżyć i wzruszeń nie sposób przelać na papier.  


 
Daniel von Lison rozpoczął swój koncert dynamicznym utworem własnej kompozycji - Crazy Symphony.
A następnie - wszystko, co piękne i miłe wielu sercom słuchaczy było przez Niego zagrane i zaśpiewane w wykonaniu Anny Marii Adamiak oraz Silvio d'Anza, którzy urzekli nas swoimi głosami na resztę wieczoru, a aplauzów nie było końca.
 
                                                                 





                   
                           
 


 
Anna Maria Adamiak i Sylvio d'Anza
- Time to say goodbye -
 
 
 
 
 
 
A po koncercie prawie wszyscy chcieli mieć fotkę z Danielem, a On nie miał nic przeciwko temu :)
 
 
 
...........................................................................................
                       Anna Strzelec
 
 
 

 
 
 
 
 

niedziela, 28 października 2012

ROMANTYCZNIE, DYNAMICZNIE i WZRUSZAJĄCO...





 Cover CD I LIKE CHOPIN
 

FRYDERYK CHOPIN

w wykonaniu Daniela von Lison




 

Koncert, który będzie przeżyciem dla wszystkich, którzy kochają muzykę Fryderyka Chopina i instrumentalne brzmienie organów Hammonda.

Dwa zdania z historii: organy Hammonda zostały skonstruowane przez amerykańskiego zegarmistrza Laurensa Hammonda. Premiera instrumentu nastąpiła w 1935 roku. Instrument był produkowany przez przedsiębiorstwo Hammond Organ Company mieszczące się w Evanston, Illinois w USA.

Od dawna lubię muzykę organową, a gdy wysłuchałam ostatniej płyty Daniela von Lison i jego interpretacji utworów Fryderyka Chopina - zakochałam się na nowo.

Chopin w wykonaniu tego artysty, muzyka i kompozytora jest dynamiczny i jednocześnie romantyczny. Instrumentalnie do łez, do bólu po mistrzowsku dopracowany.

Z wielką radością przyjmuję zaproszenie na niżej anonsowany koncert:





Zdjęcie
 


  • IX Wielki Mistrz Orderu św. Stanisława

    Jan Zbigniew hr. Potocki

    ma zaszczyt zaprosić

    na koncert

     

                     THE ROYAL POP CLASSIX NIGHT

     

    Koncert odbędzie się 5 listopada, o godz.19 w sali lustrzanej Pałacu Poznańskich przy ul. Ogrodowej 15 w Łodzi.

    W programie wystąpią gwiazdy muzyki klasycznej i muzyki pop. Motywem przewodnim koncertu jest muzyka Fryderyka Chopina

    "Chopin klasycznie i nowocześnie"

    Głównym wykonawcą i gwiazdą wieczoru będzie znany i ceniony w Europie, jeden z najwybitniejszych klawiszowców – Daniel von Lison, który zaprezentuje utwory Fryderyka Chopina ze swojej najnowszej płyty

    “ I like Chopin”

    W programie wystąpią również :

    - gwiazda POP-u wśród tenorów – Silvio d’Anza z Niemiec

    - sopranistka – Anna Maria Adamiak z Warszawy.





    INFORMACJE i BILETY:
    tel: +48 604 25 00 44 lub
    ..............................................................................................


  • poniedziałek, 22 października 2012

    Z KIM PIŁ BISKUP ?

       Oprócz panującej od kilku dni mgły w naszym kraju, z powodu której odwołane zostały loty na lotniskach i zapanował ogólny chaos, w porannych wiadomościach zapoznano internautów z kulisami wypadku nazwanego kolizją drogową.

    Biskup pomocniczy w archidiecezji warszawskiej prowadzący auto pod wpływem alkoholu stracił panowanie nad kierownicą i uderzył w... latarnię.

    Wielebnego oświeciło na tyle, że gdy przyjechała policja, sprawca nie był agresywny i pozwolił sobie zmierzyć posiadane we krwi promile, a alkomat wykazał ponad 2,5 promila! Powtórne badanie na komisariacie dało podobny wynik.

     

    - Wystawiono mu wezwanie na przesłuchanie do komendy w tym tygodniu. Wówczas najprawdopodobniej będzie przedstawiony zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości zagrożony karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat dwóch - poinformował rzecznik KSP.

     

    Wypadek zdarzył się w sobotę ok.godz 14-tej... Pora poobiednia... Ile trzeba wypić wina do obiadu, żeby osiągnąć 2,5 promila?

     

    Zatytułowałam mój post: Z kim pił biskup?

     

    Mnie naprawdę nie chodzi o to, że akurat biskup walnął w ten latarniany słup! Na szczęście był to tylko słup, a nie przechodzień, rowerzysta lub przebiegające dziecko!

     

    Piszę to, gdyż za każdym razem, gdy czytam o wypadkach spowodowanych pod wpływem alkoholu szlag mnie trafia i myślę o współwinowajcach zaistniałych sytuacji. Bo z kimś przecież pił wujek Józek czy Heniek podczas rodzinnej imprezy, a potem wsiadł do samochodu i zabił całą rodzinę, wjeżdżając na przystanek autobusowy lub drzewo.

     

    W sobotnim wypadku wielebny Piotr zniszczył auto i latarnię, ale konsekwencje siadania w tym stanie za kierownicą mogły być i są dużo gorsze.

     

    Współwinowajcy każdego podobnego czynu, to ci, którzy pozwalają kumplowi popijania odjechać, którym nie przyjdzie do głowy, aby zamówić taksówkę i odstawić upitego do domu - w każdym podobnym przypadku!  

     

    A dziś:

     

    biskup archidiecezji warszawskiej 57-letni Piotr Jarecki zabrał głos w sprawie kolizji drogowej, do której doszło z jego udziałem.

    Ksiądz Piotr Jarecki wydał już oświadczenie w całej sprawie, które na swoim stronach internetowych opublikowała Kuria Archidiecezjalna w Warszawie.

     

    "Nigdy nie powinienem kierować samochodem pod wpływem alkoholu. Przepraszam wszystkich, których zgorszyłem swoim czynem, a zwłaszcza przepraszam wiernych archidiecezji warszawskiej, że zawiodłem ich zaufanie" - czytamy .

    Jakie to oczywiste! Należało pomyśleć przed otwarciem kolejnej butelki!

     

    Jarecki zapowiedział też, że oddaje swoją posługę dyspozycji Ojca Świętego. "Pragnę również poinformować, że jest moim zamiarem jak najszybsze skorzystanie ze specjalistycznej pomocy".

    Ks. Piotr Jarecki jest biskupem pomocniczym archidiecezji warszawskiej od 1994 roku. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1980 roku z rąk prymasa Polski kardynała Stefana Wyszyńskiego.

    Jest też doktorem nauk społecznych. Od 2004 pełni funkcję przewodniczącego Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Unii Europejskiej i przedstawicielem KEP w Komisji Konferencji Biskupów Wspólnoty Europejskiej.

    Zasiada również w Papieskiej Radzie "Iustitia et Pax" oraz w Radzie Społecznej i Radzie ds. Środków Społecznego Przekazu KEP. ( onet.pl )

     
    Wypowiedź biskupa wskazuje na przyznanie się do uzależnienia.

    Przykre, bo dziś w wiadomościach TV usłyszałam, że minionego lata błogosławił on grupę młodzieży wybierającą się na pielgrzymkę z życzeniami, aby im zawsze trzeźwość towarzyszyła w życiu... 

    No tak, diabeł nie śpi, a kler sam sobie bicz kręci!

    .................................................. 

    PS. W każdym społeczeństwie są ludzie szczególnie powołani do zawodów,  które reprezentują, funkcji, jakie w naszym życiu wypełniają i do których chcemy mieć bezgraniczne zaufanie. Lekarz, nauczyciel, wychowawca, ksiądz... nie wspomnę o głowach naszego Państwa.
    Stracić zaufanie w każdej mierze jest łatwo - odbudować trudno.
     
     

    środa, 17 października 2012

    PROMOCJE !

    Z przyjemnością informuję i zapraszam:

    Okno z widokiem na Prowansję,

    moja czwarta książka ~~
    jest dostępna w wersji drukowanej!
     
     
     
    Poniżej informacja, która została zamieszczona na odwrocie okładki mojej książki.
     
    ***
     
    Anna Strzelec jest autorką trzech książek:

    Tylko nie życz mi spełnienia marzeń

    Druga pora życia - czyli jak zabija się miłość

    Wiza do Nowego Jorku

    oraz dwóch wydań tomików wierszy:

    Miłość niejedno ma imię

    Cóż wiemy o miłości - wiersze i aforyzmy

     
    Czwarta książka - Okno z widokiem na Prowansję to
    kontynuacja opowieści o losach bohaterów znanych
    z Wizy do Nowego Jorku. Czytelnicy ponownie spotkają
    pisarkę Leonię, jej córkę Iwonę i ichtiologa
    z Long Island – Jeremiego, pochodzącego z francuskiej
     Prowansji, a także kilka nowych postaci przybyłych
    i zamieszkałych w Port Jefferson.

                                          
                                            ***

     
    Nowa powieść Anny Strzelec – jak jej poprzednia
    ~Wiza do Nowego Jorku~opowiada przede wszystkim o
    miłości, oraz niezwykłej sile więzi rodzinnych.
    Wątki związanych ze sobą kilku rodzin z różnych krajów,
    obejmujących trzy pokolenia, śledzimy z uwagą godną
     thrillera psychologicznego. Artyzm pisarki sprawia
    wrażenie, że historie są słowem malowane, a bogactwo
    wyobraźni Autorki i jej pozytywna energia
    powodują, że powieść trafia do serca, wzrusza i napełnia
    optymizmem. Czytelnicy, którzy sięgną po nową książkę
    Anny Strzelec z pewnością nie będą żałować spędzonego z
    nią czasu.

                    Ewa Klejewska

     
    Wzruszająca historia o dojrzałej miłości. Czy tym razem
    ma ona szansę na spełnienie? Jak to zwykle bywa u Anny
    Strzelec - trudno oderwać się od lektury. Serdecznie
    polecam!
                   
    Anna Klejzerowicz
    .........................................................
     
    Wszystkie moje książki są dostępne w wydawnictwie
    oraz w prywatnej dystrybucji, przez złożenie mailowego 
    zamówienia: 
    .......................................................... 
     
     

    DYSTRYBUCJA:

    Moje książki można zamawiać mailowo pod adresem:
    strzelec-anna@wp.pl

    oraz: www.e-bookowo.pl - wersje ebooka i papierowe.

    Łączna liczba wyświetleń

    Popularne posty


    Popularne posty

    Popularne posty