Moje motto pozostaje niezmienne: ZADOWOLENIE Z SIEBIE SAMEGO JEST POŁOWĄ NASZEGO SZCZĘŚCIA...

niedziela, 7 października 2012

Rozwiązanie konkursu...


  Konkurs dotyczący kilku pytań związanych z fragmentami mojej nowej książki:

OKNO Z WIDOKIEM NA PROWANSJĘ został zakończony. Wszystkim czytelniczkom, bo były to tylko Panie dziękuję za udział! Poniżej jeszcze jeden fragment potwierdzający pomyślny lub niewłaściwy wybór odpowiedzi.


                                               ***

Mama spała na kanapie przykryta pledem, a obok niej, na dywanie zwinięta w kłębek Sally. Dziewczynki przemknęły przez przedpokój i tylko pies podniósł głowę spojrzawszy w ich stronę, a one jak najciszej zamknęły za sobą wejściowe drzwi domu.

─ Pospieszmy się ─ Marysia wzięła siostrę za rękę ─ bo odpłynie bez nas.

─ Ale wrócimy tutaj jeszcze? ─ Marika nie była w stu procentach pewna słuszności eskapady, jaką wymyśliła starsza siostra.

─ Jasne, że wrócimy. Tylko odwiedzimy go i wrócimy.

Jeszcze jedna uliczka w stronę portu przy zatoce i już będą u celu.

─ Jest, widzisz? Stoi!

Biały statek stał w porcie, a przed trapem do wejścia mężczyzna mający marynarską czapkę na głowie. Ramiona okrył żółtą peleryną, bo właśnie zaczął siąpić deszcz. Dziewczynki podbiegły bliżej i zatrzymały się zdezorientowane. Duży, czarny napis na burcie głosił: Pierre Mason.

─ To nie ten! Tamten nazywał się ANGELIKA i miał czerwoną nazwę. Gdzie on jest? ─ zdenerwowała się Marysia. Podeszła do marynarza przy wejściu:              

─ Przepraszam, gdzie jest statek, co ma odpłynąć do Polonii i nazywa się Angelika? Wyjęła otrzymany od Jerrego prospekt, i podała mu plan odjazdów. Ciemnoskóry marynarz spojrzał i uśmiechając się do dziewczynki wskazał palcem datę: ─ Sorry, trochę tu niewyraźny druk od zagięcia w tym miejscu, ale statek, o który miss pyta odpłynął wczoraj, ósemkę z dziewiątką można łatwo pomylić.

Marysia nie dawała za wygraną: ─ A ten Pierre Mason dokąd płynie?

─ Do Panamy. A panienki same chciały popłynąć?

─ Nie, zaraz przyjdzie mama i zadecyduje ─ zawołała Marika łapiąc siostrę za rękę.

─ Chodź, odsuń się, bo on tak dziwnie patrzy ─ mówiła ciągnąc ją w stronę stojącej opodal ławki.

Usiadły zrezygnowane. Wszystko wskazywało na to, że tak przebiegle zaplanowana podróż dzisiaj się nie powiedzie. Wraz z drobnym deszczem zaczął prószyć śnieg, a „ten głupi statek” powoli odbijał od brzegu. Tak mogły właśnie płynąć, gdyby Marysia dobrze przeczytała dzień odjazdu statku… Śnieg padał coraz bardziej, zrobiło się zimniej, a Marika zaczęła płakać.

 ─ Co teraz zrobimy, no co, ty mądralo?! Wrócimy do domu i powiemy mamie, że chciałyśmy uciec???

Marysia siedziała ze spuszczoną głową nie mogąc uwierzyć, że jej plan nie powiódł się, ale Marika już za chwilę przysunęła się do niej bliżej i wskazała ręką na wąską promenadę wiodącą wzdłuż zatoki: ─ zobacz… kto to?


                                             ***

Teraz już wszystko wiadomo, prawda? Dziewczynki postanowiły odwiedzić tatusia, który niestety został w Polsce. Dlaczego ich tatusia nie ma w Port Jefferson, dowiemy się z treści książki - Okno z widokiem na Prowansję, a tymczasem ogłaszam, że:
prawidłowe odpowiedzi podały: DANKA z NY
                                                     ANIA Z. z KANADY
                                                     LOLA PELLEGRINA
                                                     MAŁGOŚ
                                                     ASIA
Losowanie e-booków dla trzech uczestniczek odbędzie się jeszcze dziś wieczorem, a wszystkim bardzo dziękuję za zainteresowanie :)

5 komentarzy:

  1. No nie! Prorok jakiś ze mnie czy co? Super! Nawet to mi wystarczy. Buziaczki! Małgoś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Małgoś za wspólną zabawę. Całuski :)

      Usuń
  2. To się nazywa mieć szczęscie! Chyba zacznę intensywną gre w Mega Milion...Jak wygram...poszalejemy Aniu..Pozdrawiam.Danka

    OdpowiedzUsuń
  3. U Was nazywa się Mega Milion? Zagraj koniecznie! :) Jutro e-book leci do Ciebie, papierówki będą pewnie za ok. dwa tygodnie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna zabawa podnosząca adrenalinę w oczekiwaniu na rozstrzygnięcie konkursu.Kurczę szkoda, ze nie trafiłam z odpowiedzią, nie sądzilam, że te małe dziewczynki są tak przemyślne, pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń

DYSTRYBUCJA:

Moje książki można zamawiać mailowo pod adresem:
strzelec-anna@wp.pl

oraz: www.e-bookowo.pl - wersje ebooka i papierowe.

Łączna liczba wyświetleń

Popularne posty

Popularne posty

Popularne posty