Moje motto pozostaje niezmienne: ZADOWOLENIE Z SIEBIE SAMEGO JEST POŁOWĄ NASZEGO SZCZĘŚCIA...

piątek, 14 czerwca 2013

Jeszcze jedna recenzja...


 
 
Anna Strzelec przysłała mi  jako dowód sympatii swoją książkę „Okno z widokiem na Prowansję”.

W recenzjach do tej książki czytamy, że jest drugą częścią powieści „Wizy do Nowego Jorku”, albo przynajmniej – kontynuacją tej wcześniejszej. Przeczytałam obie, więc mam swoje własne, nieco odmienne zdanie. Oczywiście – możliwość śledzenia dalszych losów ulubionych bohaterów – jest dla każdego czytelnika wielką przyjemnością, stąd „Okno z widokiem na Prowansję” spełnia takie oczekiwania. Ale już spieszę pocieszyć tych, którzy nie przeczytali „Wizy..”, a zabierają się za czytanie tej właśnie powieści. Każda kolejna książka Anny Strzelec jest w swojej treści pewnego rodzaju całością, zgodzić mi się wypada, że nie zamkniętą, ale czyż większość  powieści nie jest pozostawia w nas uczucia pewnego niedosytu? Czy w większości nie zauważamy braku zakończenia, które by nas zadowalało? Tutaj jednak , podobnie jak w życiu, jest pewne zakończenie, które jednocześnie jest momentem zawieszenia. Autorka zostawia sobie ‘otwartą furtkę’ i sama decyduje czy kontynuować wątki w następnych powieściach.

„Okno z widokiem na Prowansję” to książka o miłości, ale nie o miłosnych związkach jak we wcześniejszej powieści. Miłość, którą się przeżywa każdego dnia, która towarzyszy bardziej lub mniej ważnym wydarzeniom i która jest sprawczynią różnych działań. Miłość każdego z bohaterów z osobna, która jednak wszystkich scala, ukazując więzi rodzinne i przyjacielskie.

Wyczulenie pisarki na naturalne piękno przyrody, na bogactwo architektury, która z wykształcenia jest artystą plastykiem, zostaje oddane w tekście niezwykle plastycznym językiem. I tak jak poprzednie – także i tę książkę czyta się  kolorowymi obrazami, które dzięki autorce kreuje nasza wyobraźnia. „Okno na Prowansję”- podobnie  jak w innych powieściach Anny Strzelec zawiera wiersze autorki, co jest subtelną, liryczną „przyprawą” dla tekstu. Ponadto do  każdego rozdziału wprowadza stosowny cytat, najczęściej z  literatury, dając czytelnikowi uczucie wtajemniczenia w tekst, w wydarzenia w nim zawarte, na chwilę przed przeczytaniem. Lekki styl, optymizm, który cechuję tą powieść sprawia, że czyta się ją „jednym tchem”, a czytelnika wprowadza w stan dobrego relaksu.

„Okno z widokiem na Prowansję” z wielką przyjemnością polecam i do przeczytania gorąco namawiam, pod czym się podpisuję, a autorce za osobistą radość czytania dziękuję.

 dr Lucyna A. Smykowska – Karaś
  kulturoznawca

2 komentarze:

  1. Wspaniała recenzja, mądra... gratuluję serdecznie Haniu Kochana :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Alutko "po latach"! Ogromnie miło i bardzo dziękuję! :-)

    OdpowiedzUsuń

DYSTRYBUCJA:

Moje książki można zamawiać mailowo pod adresem:
strzelec-anna@wp.pl

oraz: www.e-bookowo.pl - wersje ebooka i papierowe.

Łączna liczba wyświetleń

Popularne posty

Popularne posty

Popularne posty